Logo tublu-blog
Na naszym Blogu znajdziecie mnóstwo ciekawych artykułów, konkursów, a także informacji o niekonwencjonalnych produktach dla Was, zabawkach dla Waszych dzieci. Większość z nich dostępna jest w naszym sklepie www.tublu.pl

Indyjska tułaczka;) Część druga!

…. dojechaliśmy na miejsce… uff. Kilka pierwszych dni upływa nam na walce ze zmianą czasu – zwalczaniu własnego porannego zmęczenia i próbach uśpienia dziecka o „znośnej” godzinie wieczorem 🙂 Wszyscy poszukiwaliśmy swojego własnego indyjskiego rytmu – ale szczególnie dla Zojki było to bardzo ważne.
Ukojenie nadchodzi po około 3 dniach 🙂 – pobudka o normalnej godzinie, senne znużenie także o odpowiedniej porze.
Pierwsze dni na Goa to polowanie na miejsca, w których nakarmią nasze dziecko czymś, co nie zostanie natychmiast wyplute, albo reklamowane przez moją córkę jako nie do przyjęcia (palec wskazujący na buzię i krótkie „mama otre…” czytaj ostre :)) Okazuje się, że śniadania nie są problemem – Zoja zasmakowała w banana milk shake, może wybierać z menu jajecznego – omleciki z przeróżnymi dodatkami, jaja na miękko, twardo, jajecznica itd. Ostatecznym ratunkiem są oczywiście naleśniki z owocami:) (mniam!!!).
Obiady to już wyższa szkoła jazdy… Na szczęście odkryliśmy pewną knajpkę na plaży, gdzie zrobiliby dla nas wszystko – gotowanie specjalnie dla Zojki warzywek z mięskiem bez przypraw hinduskich nie było dla obsługi problemem. Nie muszę dodawać, że to była nasza ulubiona knajpa 🙂

Dostosowanie się do rytmu życia w Indiach umożliwia nam pełne korzystanie z urlopu.
Minęło zaledwie kilka dni a my już wiedzieliśmy, że wakacje z dzieckiem to zupełnie inna bajka – w niczym nie przypominają wyprawy we dwoje na świata podboje 🙂 Siedzenie na plaży z drinkiem w dłoni i podziwianie zachodu słońca? O tym musieliśmy (niestety) zapomnieć. W zamian cofnęliśmy się w czasie, do lat „dziecięcych” i czerpaliśmy radość (szczerą i spontaniczną) z zabaw na plaży – czyli babranie się w piachu i pluskanie w wodzie 🙂 Oczywiście najwięcej przyjemności dawało nam obserwowanie szczęścia na twarzy naszego dziecka podczas odkrywania kolejnych wakacyjnych nowości – atrakcji. Jeżeli chodzi o atrakcje – ulubiona indyjska rozrywka Zojki nr 2 (numer 1 to plaża;)) to… DZIKI! czyli świnki – każdy rodzic wie, że dla dziecka czarne świnki nie istnieją 🙂 Bo przecież świnka jest różowa 🙂 No i oczywiście, jeżeli ulubioną książką dziecka jest „BABO CHCE”, to jak widzi czarne świnki to myśli, że to dziki 🙂 Dodatkowy plus świnko-dzików – moja córka nauczyła się mówić „dobranoc” – zawsze przed snem, biegła się żegnać z dzikami 🙂

Kolejna obserwacja – wózek zaparkowany w Warszawie to słuszna opcja 🙂 W Indiach chodników brak, pobocze nie istnieje – nawet jakby istniało … W Indiach ten, który porusza się pieszo musi być zwinny, szybki i skoczny, bo czasem (bardzo często) trzeba czmychać na boki, bo np. 3 samochody i człowiek na wąskiej drodze walczą o miejsce 🙂 Wózek byłby tylko spowalniaczem. Oczywiście, w takiej sytuacji malucha samodzielnie też puścić nie sposób – dla nas wybawieniem w takich sytuacjach było Bondolino.
A to mój uparty mąż który nie lubi nosić na plecach!:)


Wzór Goa idealnie wpasował się w krajobraz Goa;)

Z nosidłem był taki mały problem, który można zaliczyć do swoistego konfliktu interesów 😉 Nasza 2 latka – zakochana w swoim plecaczku, najchętniej cały czas miałaby go na plecach. Dziecko+ plecak na dziecku+nosidło daje słabe wyniki 😉 Lecz cóż – kompromis musiał być – mama targała plecak za dzieckiem i tatą 🙂 W plecaku mieszkała ulubiona ekipa Zoi z bajki Fifi Niezapominajka…

Los ekipy Fifi i ukochanego i plecaczka niestety okazał się tragiczny – nie przetrwały próby podróży powrotnej – w efekcie zmęczenia i stresu przed lataniem samolotem, pani „tragarz”, czyli ja, zostawiła go na lotnisku na Goa… Oczywiście zaginięcie ekipy plecaczkowej skutkowało uszczupleniem mojego portfela- niezbędny okazał się zakup nowego plecaka (dobrze, że mam tublu :)), oraz ekipy dublerów 🙂
Cdn.

Tagi dla wpisu: , .
Dodaj swój komentarz poniżej. Dodano: 1 komentarz

Duskusja na temat "Indyjska tułaczka;) Część druga!"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

projekt i realizacja: tworzenie stron www: www.amill.pl