Logo tublu-blog
Na naszym Blogu znajdziecie mnóstwo ciekawych artykułów, konkursów, a także informacji o niekonwencjonalnych produktach dla Was, zabawkach dla Waszych dzieci. Większość z nich dostępna jest w naszym sklepie www.tublu.pl

Tadek Niejadek i Zosia Samosia – czyli domowe kuchenne rewolucje

Podobno jestem szczęśliwą Mamą. Tzn. oczywiście, że jestem szczęśliwą a nawet przeszczęśliwą Mamą, ale tu rzecz się ma do jedzenia mojej córki. Apetyt Gabki rośnie wraz z nią i chwilami osiąga takie rozmiary, że nawet Tato jest zdziwiony 🙂 Także (uff) mam w domu prawdziwego łasucha!

Od urodzenia Gabrysia bardzo łatwo potrafiła przystosowywać się do nowych sytuacji. Butelka ok, łyżeczka ok, kubek niekapek ok. Dodam króciutko, że niestety nie karmiłam córki długo piersią, nad czym bardzo ubolewałam ale o tym w innym wpisie.
Pierwszy posiłek niemleczny a było to przetarte jabłuszko w ilości 3 łyżeczek, mój smyk zjadł w wieku ok. 4 miesięcy. Bardzo jej smakowało i świetnie poradziła sobie z łyżeczką.
Z tym nowym sposobem karmienia oswajałam córkę już wcześniej podając jej od czasu do czasu wodę łyżką. I tak to, Gabryśka rośnie, jadłospis się zmienia i w tej chwili jest już bardzo rozbudowany. Ominęły nas na szczęście wszelkie alergie pokarmowe i nawet bóle brzuszka. Postanowiłam, że nadszedł czas na naukę samodzielnego jedzenia.
Za dwa tygodnie Gabka kończy rok i to jest wydaje się najbardziej odpowiedni moment.
A już widzę, że łatwo nie będzie. 🙂

Pierwsze podejścia robiłyśmy już kilkakrotnie ale moja pociecha nie rozumiała jeszcze zależności między jedzeniem – łyżeczką – a jej buzią. Zdecydowanie odrzucała sztućce na rzecz rączek 🙂 Metoda bardzo fajna i pozwala poznawać dziecku nowe rzeczy czy konsystencje. Różne podręczniki dla rodziców piszą, iż w nauce samodzielnego jedzenia najważniejsze jest aby nie przegapić odpowiedniego momentu, który u każdego Szkraba jest inny a który cechuje zrozumienie przez dziecko zależności między nabieraniem pokarmu na łyżeczkę, wkładaniem go do buzi i jedzeniem.
W teorii proste u nas zdecydowanie gorzej z praktyką 🙂 Ale próbujemy!

Zaopatrzone w zestaw naczyń i sztućców firmy Tum Tum oraz prześliczne śliniaki firmy Skip-Hop zaczęłyśmy starania. Na pierwszy ogień pokrojone w kostkę i mocno rozgotowane jabłko. Łatwo nabić na widelec a jak pamiętacie mamy dopiero jednego zęba więc „poważniejsze” potrawy odpadają. Gabrysia bardzo zainteresowana … kolorowymi naczyniami z wesołymi obrazkami. Jabłko było chwilowo niepotrzebny dodatkiem. Zaczęłyśmy ode mnie – dziecko uczy się przez naśladowanie więc dobry przykład to podstawa. Gdy nabierałam kawałek na widelec Gabyśka otwierała buzię
i czekała 🙂 ja zjadałam. Zaczęła wyrywać się do widelca, dostała. Jeszcze nieporadnie więc pomogłam jej nabrać zdobycz. I sukces, pierwszy kawałek wylądował w buzi, dopchnięty lewą rączką 😉 Były brawa i gratulacje! Szło nam dobrze … ale tylko przez trzy czy cztery kolejne kawałki. Nadal głodne moje dziecko postanowiło „pogłaskać” jabłuszko, rozdusić, wyrzucić z talerzyka i rozmazać na blacie krzesełka. Absolutnie mnie to nie zniechęciło. Następnego dnia do obiadu ugotowałam brokuł – żywe kolory, ciekawe kształty.
Gabrysia dostała swój widelec i talerzyk a ja miałam zamiar obsługiwać papkę mięsno – ryżową. Plan był taki – ja podaję mięsko, córka sama bierze brokułki. Szło nam dobrze
(ok. 5 kęsów), do czasu aż mój Smyk postanowił wymieszać brokuły z zawartością mojej miseczki a resztę zjeść rączkami.

Na ten moment sprawa wygląda tak: codziennie będziemy trenowały i próbowały w myśl teorii praktyka czyni mistrza. Jak tylko uda nam się zjeść jeden posiłek samodzielnie nie omieszkam się pochwalić. Już wiem, że przy tej nauce niezbędne są bardzo dobre śliniaki. Dziecko nie trafia do buzi, wysypuje mu się czy wylewa z łyżki. My wybrałyśmy śliniaki firmy Skip-Hop, ulubioną przez Gabrysię biedronkę. Na początku zdecydowanie wolała ją oglądać niż nosić na sobie ale doszłyśmy już w tej sprawie do kompromisu 🙂
Największą zaletą śliniaka jest jego wielkość (całkiem spora) i to, że jest wodoodporny.

Dodaj swój komentarz poniżej. Dodano: Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

projekt i realizacja: tworzenie stron www: www.amill.pl