Logo tublu-blog
Na naszym Blogu znajdziecie mnóstwo ciekawych artykułów, konkursów, a także informacji o niekonwencjonalnych produktach dla Was, zabawkach dla Waszych dzieci. Większość z nich dostępna jest w naszym sklepie www.tublu.pl

Ciąża numer dwa

Ten wpis to będą moje osobiste refleksje na temat drugiej ciąży (w moim przypadku nawet trzeciej – pierwsza zakończyła się niestety dość szybko i nieprzyjemnie więc pominę ten bolesny okres). Pierwszą ciążę znosiłam dość dobrze nie miałam mdłości (może z raz czy dwa razy zrobiło mi się niedobrze podczas mycia zębów), nie musiałam leżeć, w zasadzie najbardziej upierdliwą rzeczą było to, że miałam dwa razy ataki rwy kulszowej i kilka razy zrobiło mi się słabo (miałam jakieś nagłe spadki cukru czy coś w tym rodzaju) aa no i zapomniałam o najważniejszym sporo przytyłam bo jakieś 20kg przez co czułam się mało zgrabna i ociężała – wszystko leciało mi z rąk i byłam trochę jak słoń w składzie porcelany. Ze względu na zbyt stresującą pracę całą poprzednią ciążę przesiedziałam w domu…i z perspektywy czasu oceniam to jako błąd taktyczny:) siedząc w domu człowiek dostaje tzw. pierdolca…nudzi się i wymyśla różne niestworzone rzeczy – przynajmniej ja tak mam. Więc mimo, że ciąża była ogólnie z tych raczej bezproblemowych to psychicznie schizowałam strasznie. Na pewno miało to jakiś wpływ na Dziecko, stąd mam teraz w domu małego nerwusa;) Teraz mimo, że jestem już w siódmym miesiącu jestem czynna zawodowo;) i czuje się świetnie – po pierwsze mniej przytyłam , po drugie nie stresuje się ciąża praktycznie w ogóle…po prostu uznałam, że musi być wszystko dobrze i nie ma innej opcji:) Po drugie jestem chyba mniej uciążliwa dla otoczenia, a przynajmniej mam taką nadzieję;)

Na szczęście praca we własnej firmie daje pewną swobodę, jak np. nie chce mi sie toczyć do biura to po prostu tego nie robię – np. tak jak dzisiaj i pracuje z domu. Jak mam ochotę wyjść wcześniej to wychodzę. Wiem, że nie wszystkie ciężarne Mamy mają tyle szczęścia i niestety muszą być w domu bo w ich pracy ciężko byłoby im wytrzymać, trzeba sobie natomiast znaleźć wtedy maksymalnie dużo alternatywnych zajęć aby jakoś zapełnić swój czas bo inaczej okres ciąży będzie dla Was dłuuuugi i męczący:)

Zauważyłam też pozytywne zmiany w polskim społeczeństwie jakie dokonały się na przestrzeni tych 4 lat..jak byłam w ciąży z Zojką to chyba raz mi się zdarzyło, że ktoś ustąpił mi miejsca w komunikacji miejskiej i raz przepuszczono mnie w kolejce. A teraz zdarza się to nagminnie, z reguły nie korzystam z tych przywilejów,  ale zawsze jest to bardzo miłe jak inni chcą nieść mi pomoc:)

Pozdrowienia dla wszystkich ciężarnych 😉

Poniżej ja z grobową miną:) nie umiem sobie sama zdjęć robić…więc efekt jest taki jak poniżej;)

Tagi dla wpisu: , , .
Dodaj swój komentarz poniżej. Dodano: 1 komentarz

Duskusja na temat "Ciąża numer dwa"

  • www.liliija.blogspot.com pisze:

    Coś w tym jest, ja też siedziałam w domu od początku ciązy i wariowałam. Jak tylko coś mi dolegało to pomocy szukalam u dr Google, co zazwyczaj sie kończyło jeszcze większym stresorem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

projekt i realizacja: tworzenie stron www: www.amill.pl