Jestem zdecydowanie osobnikiem ciepłolubnym i moją ukochaną porą roku jest lato co nie przeszkadza mi jednak uwielbiać złotej polskiej jesieni. W ten weekend postanowiliśmy wybrać się za miasto do lasu, odetchnąć świeżym powietrzem i dać odpocząć płucom od warszawskich spalin;) Przy okazji udało nam się zebrać kilka grzybków, które wykorzystaliśmy do naszego sobotniego obiadu.
Może to Wam się wydawać monotematyczne- ale znów napiszę o rzeczach przydatnych w podróży z Maluchem… Podróż jest wyzwaniem dla każdego rodzica, dobrze się trzeba do niej przygotować, żeby zamiast koszmarem była tylko przyjemną przygodą . Jako rodzic podróżujący ciągle odkrywam nowe przydatne przedmioty. Razem z rozwojem dziecka zmieniają się jego gadżety ;)
Dla przykładu: ku mojej rozpaczy nasza córka powoli wyrasta ze swojego łóżeczka turystycznego o którym wielokrotnie pisałam np. tutaj
W ten weekend wybrałam się w samotną podróż pociągiem z Zoją do mojej mamy do Bydgoszczy. Na samą myśl, że mam spędzić 4,5 godziny w przedziale z żywotną prawie 2,5 latką brało mnie lekkie przerażenie.
Już w domu zastanawiałam się co zabrać żeby skupić jej uwagę. Postawiłam na kilka ulubionych książeczek i drobnych zabawek zapakowanych do jej własnego plecaka (oczywiście pszczółki little life) oraz na przekąski w naszym nowym tublowym hicie pudełkach tum tum z wesołymi obrazkami.
więcej»