Śniadanie?!! Odkąd pamiętam nie lubiłam robić śniadań – brakowało mi pomysłów na poranne, dobre „małe co nieco”. Zostałam mamą – moja mała Zojka zaczęła jeść normalne śniadania, a ja stanęłam przed trudnym zadaniem. Chciałam zapewnić jej wartościowy i ciekawy posiłek . Co gorsza – córka odziedziczyła prawdopodobnie po swoim tacie niechęć do śniadań..tatuś pierwszy posiłek je o 13:00 – nic nie jest w stanie go przekonań, że lepiej jednak byłoby gdyby zjadł coś przed wyjściem do pracy :) Posiłek dla Zoi musiał zatem być na tyle ciekawy, aby złamać wrodzoną niechęć dziecka do porannego jedzonka.
Tak, w bólach i znoju narodziły się moje pomysły na śniadania dla maluchów.
Numero uno: Kaszka ze świeżymi owocami
Najlepsza jest kaszka bez cukru. W Polsce nie jest ich wiele - ja używam niemieckich kaszek Holle (w kraju dostępne są w niektórych sklepach internetowych). Owoce dowolne – w zależności od wieku malucha…Naszymi ulubionymi owocami (na chwilę obecną) do kaszki są granatowe kulki … czyli borówki.