Tak jak obiecałam wracamy z workiem pełnym pomysłów i pomysłowych prezentów. Ostatnio zapomniałam dodać, że podążając za tradycją amerykańską (w dobrych tradycjach zagranicznych nie ma nic złego) przy liście do Mikołaja koniecznie zostawcie szklankę mleka i ciasteczko. Niech się posili sędziwy staruszek.
Dziś zajmiemy się dziećmi nieco starszymi – już nie niemowlak, ale jeszcze nie starszak. Jeśli macie w domu tajfun energii to koniecznie wśród prezentów musi znaleźć się Bilibo. Wasza pociecha będzie mogła robić z kolorową muszelką co dusza zapragnie – kręcić się, bujać, siedzieć, chodzić, używać do zabawy w wodzie, piasku czy śniegu. Od dawna wiadomo, że im prostsza zabawka tym bardziej zainteresuje dziecko, gdyż nie narzuca żadnego schematu a pozwala tworzyć, wymyślać i konstruować. A do konstruowania polecamy zakupić dwie muszelki Bilibo i więcej i już będzie można je składać na wiele sposobów. Bilibo wspaniale wpłynie na rozwój waszego malucha pozytywnie wpływając na zmysł ruchu, równowagi czy przestrzeni. Muszelki Bilibo dostępne są w sześciu kolorach.